Nikt już nie ma wątpliwości, że amerykańska gospodarka dostała zadyszki i nawet interwencjonizm państwa nie poprawia nastrojów inwestorów. Przez Wall Street przetoczyła się kolejna fala ostrych spadków. Determinacja i tak raptowna decyzja amerykańskiego rządu i Fed w sprawie nacjonalizacji AIG zmusiła w końcu inwestorów do zastanowienia się nad skalą kryzysu panującego w sektorze finansowym. Zniwelowanie zagrożenia ze strony postawionego nad krawędzią bankructwa AIG, największego na świecie ubezpieczyciela wydaje się tylko powstrzymywać chaos amerykańskiej gospodarki.
Głośno mówi się o tym, że kolejne kryzysy dotyczyć będą banków Morgan Stanley i Washington Mutual. Nerwowość na parkietach Wall Street potęgowały niewesołe doniesienia z rynku nieruchomości. Opublikowane wczoraj dane o pozwoleniach i rozpoczętych budowach nowych domów dały do zrozumienia, że nie widać końca kryzysu w tym segmencie. Jest to tymczasem jeden z najważniejszych filarów amerykańskiej gospodarki. Stronę podażową wspierały też informacje o zamachu terrorystycznym na ambasadę USA w Jemenie. Pozostaje nam czekać, co przyniesie przyszły tydzień.
czwartek, 18 wrzesień 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz